Info

avatar Na rowerze jeździ KermitOZ z Rowerowego Lublina. Od połowy 2008 przejechałem 126348.15 kilometrów w tym 40609.25 na góralu. Jeżdżę z prędkością średnią 22.64 km/h. Sprawdź mój Profil.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy KermitOZ.bikestats.pl
       
         

Znajomi:

         
       
       

Archiwum bloga

Rok 2017: button stats bikestats.pl
Rok 2016: button stats bikestats.pl
Rok 2015: button stats bikestats.pl
Rok 2014: button stats bikestats.pl
Rok 2013: button stats bikestats.pl
Rok 2012: button stats bikestats.pl
Rok 2011: button stats bikestats.pl
Rok 2010: button stats bikestats.pl
Rok 2009: button stats bikestats.pl
Rok 2008: button stats bikestats.pl
2008 razem: 13801
2007: 4660 (od czerwca)
do 2007: ok 10000
  • Licznik (od 2009):
  • ministat liczniki.org
    Dane wyjazdu:
    339.50 km 0.00 km na góralu
    15:39 h 21.69 km/h

    Poniedziałek, 28 września 2009 | Komentarze 13

    Trasa: Dziwnów - Rozewie
    Kategoria Sport, Road, MRDP, Solo, >300, >200, >100, >050



    Komentarze
    mateusher1
    | 20:32 wtorek, 6 października 2009 | linkuj Wejdźcie sobie na ta stronke http://en.wikipedia.org/wiki/Race_Across_America
    Tu jest tabela z najlepszymi wynikami tego typu maratonów rekordzista z tego co widziałem zrobil 5000km w 8d 09h 47min ze średnią 24.8 km/h
    wilk
    | 12:05 niedziela, 4 października 2009 | linkuj Gratulacje, prawdziwie zabójcza trasa dla kolarza.

    Co do RAAM - to w kategorii solo limit jest zaledwie 12 dni, więc średnio wypada w granicach 400km, to już jest ekstremum (a warto dodać, że trasa jest też dużo bardziej górzysta niż MRDP, w Górach Skalistych wjeżdża się na ponad 2500m). No i niestety obowiązkowo trzeba mieć 2 samochody ze wsparciem, każdy z dwoma kierowcami (w wyjątkowych przypadkach dyrektor wyścigu może zezwolić na jeden) - a to oznacza bardzo duże koszta, za prywatne pieniądze mało kogo na to stać.
    KermitOZ
    | 10:12 sobota, 3 października 2009 | linkuj Organizator tłumaczył się tym, że o tej porze roku ma się najwyższą formę. Dla mnie to żadne tłumaczenie, przy takich dystansach trafienie ze szczytem formy nie jest akurat najważniejsze. A jakby maraton był w lipcu, to rzeczywiście dużo więcej przyjemności z jazdy by było, o bezpieczeństwie już nie wspominam. W górach w nocy to tylko czekałem aż zacznie się podjazd, bo tak niewiarygodnie zimno było na zjazdach. Nie było to zbyt dobre dla kolan. Mam nadzieję, że za 4 lata maraton odbędzie się właśnie w lipcu, bo szkoda zdrowia na wrzesień.
    aard
    | 08:27 sobota, 3 października 2009 | linkuj Wow!! Gratulacje olbrzymie!! Jesteś przewielki!! :D
    A czemu to to takiej niezbyt sprzyjającej porze roku zrobili? Nie lepiej by było jechać TAAAAKĄ trasę np. w czerwcu? Głównie ze względu na długość dnia, oczywiście
    KermitOZ
    | 20:49 piątek, 2 października 2009 | linkuj Dzięki za wszystkie gratulacje :) A co do pobicia to rzeczywiście, są bardziej hardkorowe imprezy, a zwłaszcza wspomniany przez Marecky'ego RAAM. Nie doczytałem się jeszcze jaki tam jest limit czasowy, ale z tego co widzę to goście to przejeżdżali nawet w 9-11 dni (ok 4800 km), więc ostro. Jeśli limit wynosi 14 dni to można pomarzyć, jeśli mniej to nawet marzyć nie ma co :D Jest też maraton dookoła Irlandii, podobnie jak mrdp we wrześniu - 2173km w 5 dni - średnio 435 km na dobę wychodzi, więc też nie ma lekko; a także maraton dookoła Słowenii - 1185 km, chyba limit wynosi 3 doby, ale nie jestem pewien. No i nasz nieśmiertelny Imagis Tour - 1016 w 3 doby :) Jak ktoś jest chętny do tego typu imprez to tylko kasa i jechać, bo oprócz wymienionych jest jeszcze Race Around Central Europe, a także masa podobnych w USA i na całym świecie :). Ja chwilowo jestem nasycony, ale jak widać zdążyłem się po powrocie już trochę zorientować ;)

    pOZ:Drower
    Grzesiek
    MARECKY
    | 19:35 piątek, 2 października 2009 | linkuj Pobić się da. Jest impreza z zachodniego na wschodnie wybrzeże USA :-). Tam muszą być niezłe klimaty ;-).
    kuczy
    | 13:26 piątek, 2 października 2009 | linkuj Jak się dowiedziałem z twojego opisu na gg o tym to na początku nie wiedziałem co powiedzieć. I teraz też nie wiem, po prostu klękam przed tym i się zastanawiam czy jeszcze możesz czymś to pobić...
    marcus075
    | 19:47 środa, 30 września 2009 | linkuj Huh! Szacoon!
    vanhelsing
    | 19:39 środa, 30 września 2009 | linkuj Niebotyczne gratulacje !
    MARECKY
    | 17:09 środa, 30 września 2009 | linkuj Piękny wynik!Niebanalne Gratulacje :-)
    Platon
    | 13:55 środa, 30 września 2009 | linkuj Ja tam gratuluję ! :P

    Śledziłem losy Twoje i Flasha na bieżąco wspierając Was duchem ;)
    robin
    | 13:54 środa, 30 września 2009 | linkuj Z tego co domniemywam to dojechałeś! Gratulacje to takie banalne i raczej powinien tego zwrotu użyć ktoś kto jest lepszy, a mi tylko szczęka opada i nie chce wrócić na swoje miejsc. :)
    Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!